Aktualności

Nauka grenlandzkiego

Filmiki z lekcjami języka grenlandzkiego

04 Październik 2016 Nauka grenlandzkiego

Po dziewięciu latachna Grenlandii – krótki rachunek sumienia

Ludzie maile piszą - parafrazując słowa przeboju grupy Skaldowie - i pytają jak to jest mieszkać na Grenlandii będą Polakiem, co jest najtrudniejsze a co przyszło łatwiej. I czy mi się tam podoba. Odpowiedź nie zawsze jest prosta ale postaram się to w kilku akapitach wyjaśnić.

01 Czerwiec 2015 Po dziewięciu latachna Grenlandii – krótki rachunek sumienia

Zakupy "na desce"

Tylko ok. 10 % mieszkańców Grenlandii zajmuje się dziś zawodowo rybołówstwem i polowaniami, reszta społeczeństwa ma normalne prace jak te znane w Europie. Choć wielu z tych ludzi w wolnym czasie poluje i łowi ryby to jednak większość nie jest w stanie zapewnić sobie pełnego asortymentu  tradycyjnego grenlandzkiego. Wynika to m.in. z faktu że niektóre gatunki zwierząt jak np. wieloryby dostępne są tylko dla zawodowych myśliwych (ponad połowa rocznych dochodów z polowań i rybołówstwa). Wpływ na to mają również  sezony polowań, np. na nurzyki poluje się tylko zimą kiedy większość ludzi nie zajmujących się zawodowo polowaczką ma swoje łodzie na lądzie.

To właśnie dlatego w każdej grenlandzkiej miejscowości znajduje się miejsce zwane po duńsku Brættet czyli deska a po grenlandzku Kalaalimineerniarfik. Duńska nazwaStary Kalaalimineerniarfik w Nuuk pochodzi od sposobu sprzedawania towarów które to po prostu były wykładane na desce przez myśliwych którzy sprzedawali swoją zdobycz po powrocie z polowania. Dziś sprzedaż na Kalaalimineerniarfik  została w tych większych miejscowościach zefektyzowana - myśliwi zostawiają swój połów pracownikom którzy za opłatą sprzedają towar innym mieszkańcom.

Dla kupujących bardzo ważne jest by sprzedawane towary były jak najświeższe, najlepiej upolowane dzisiaj rano lub dnia poprzedniego. Mięso i ryby  leżą w skrzyniach oznaczonych kolorową plakietka z numerem. Kolor plakietki oznacza dzień w jaki upolowana został sprzedawany towar a numer identyfikuje myśliwego który go dostarczył.

To co jest sprzedawane jest zawsze zależne od sezonu, odwiedzenie Kalaalimineerniarfik można chyba porównać do kartkowania w kalendarzu. W styczniu i lutym dostaniemy tam renifera , marzec i kwiecień to białucha a pojawienie się w maju kawioru z tasz (zajęcy morskich) oraz gromadników oznacza  nadejście wiosny. Latem charakterystyczne są pstrągi (palie) oraz jedyna sprzedawana na Kalaalimineerniarfik roślina – anielski korzeń (występujący z reszta również w Polsce). W sierpniu ponownie pojawia się renifer oraz wół piżmowy. Listopad i grudzień to miesiące charakterystyczne dla nurzyków arktycznych. Niektóre gatunki jak foka czy dorsz dostępne są przez cały rok.

Kalaalimineerniarfik to nie tylko rynek. Ten ryneczek, szczególnie w mniejszych osadach ma ważne znaczenie społeczne. Jest to miejsce spotkań i wymiany wiadomości tak istotnych jak pogoda czy występowanie zwierzyny jak i plotek i ploteczek z ostaniach dni.

Kalaalimineerniarfik jest miejscem bardzo chętnie odwiedzanym przez turystów którzy na własne oczy mogą zobaczyć najczęściej bardzo egzotyczne i niedostępne w ich krajach gatunki ryb i zwierząt oraz wskazać palcem kawałek mięsa który chcieliby zjeść na kolacje. W czasach kiedy większość mięsa kupujemy zapakowane w hermetyczne opakowania wielu przyjezdnych  uważa Kalaalimineerniarfik za nie lada atrakcję.

 Autor: A. Jarniewski (05.02.2013)

___________________________________________________________________________

Zobacz również:

Zwierzyna i polowania na Grenlandii (zdjęcia)

Oferta wycieczki na Grenlandię

Co jemy na Grenlandii