Aktualności

Nauka grenlandzkiego

Filmiki z lekcjami języka grenlandzkiego

04 Październik 2016 Nauka grenlandzkiego

Po dziewięciu latachna Grenlandii – krótki rachunek sumienia

Ludzie maile piszą - parafrazując słowa przeboju grupy Skaldowie - i pytają jak to jest mieszkać na Grenlandii będą Polakiem, co jest najtrudniejsze a co przyszło łatwiej. I czy mi się tam podoba. Odpowiedź nie zawsze jest prosta ale postaram się to w kilku akapitach wyjaśnić.

01 Czerwiec 2015 Po dziewięciu latachna Grenlandii – krótki rachunek sumienia

Wiosna na Grenlandii

30 Marzec 2014

Parę zdjęć zrobionych w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, zdjęć które sprowokawały mnie do opisania kilku aspektów życia na Grenlandii.

czlowiek na lodzie

Styczeń w Sisimiut jest dość smutnym miesiącem. Na ulicach panuje poświąteczny nastój i przez zdecydowaną większość dnia jest ciemno. Dopiero w lutym przybywa trochę dnia (ok. godzinę tygodniowo) i ludzie od razu starają się to wykorzystać. Na powyższym zdjęciu które zrobiłem w lutym z okna naszego domu jakiś mężczyzna wybrał się na spacer po lodzie, zapewne by powędkować w przerębli lub spróbować upolować fokę przy otworze oddechowym.

mięso foki

Zostańmy przy fokach. To temat bardziej polityczny niż wielu z was mogłoby sie wydawać. Cała historia zaczęła się kilka lat temu gdy Unia Europejska zabroniła importu foczych skór. Zakaz ten dość dotkliwie odbił się na skórze wielu grenlandzkich myśliwych gdyż znaczna część ich dochodów pochodziła ze sprzedaży tego surowca. Dlatego też w  ostatnich miesiącach rozpoczeła się dość duża kampania mająca na celu wesprzeć sprzedać foczych skór w Europie. Na facebookowych profilach wielu bardziej lub mniej znanych Grenlandczyków i Duńczyków pojawiły się tzw. sælfie  (sæl po duńsku oznacze foka) tj. zdjęcia wykonane samemu sobie, (po angielsku zwane "selfie" a w Polsce, chyba przez tę młodszą część społeczeństwa zwane "samojebkami"). W związku z kampanią w całej Danii odbyły się liczne demonstracje i eventy, m.in. smakowanie zupy z foki w centrum Kopenhagi. Także duńscy politycy przyłączyli się do kampanii pokazując swą aprobatę na balu u królowej Danii gdzie przyozdbili swoje kreacje wyrobami z foczej skóry (zobacz zdjęcie).

Grenlandczycy ciągle pokutują za stereotyp polowania na foki który powstał na świecie w związku z brutalnymi polowaniami na focze szczenięta w Kanadzie. Niewielu aktywistów zdajae sobie sprawę z tego jak na foki poluje się na Grenlandii. Jako że u wybrzeży Grenlandii foki sie nie lęgną, zabijane są tylko dorosłe osobniki, najczęściej na wodzie a w niektórych przypadkach na lodzie (coraz rzadziej). Prawie zawsze całe mięso jest zjadane lub stanowi pokarm dla grenlandzkich psów. (Brak bogatego w tłuszcz pokarmu dla psów spowodował w ostatnich latach znaczny wzrost importu specjalnej karmy nadającej się dla rasy grenlandzkiej). 

Dla wielu Grenlandczyków niezrozumiała jest krytyka polowania na foki, które poniekąd nie są zagrożone wymarciem i całe życie żyja na wolności, przez ludzi którzy na co dzień spożywają mięso żyjących w ścisku świń, kurczaków i krów które często szlachtowane są w potwornych warunkach. Tą swego rodzaju obłudę aktywistów w zabawny sposób ujął kiedyś mój dobry znajomy mówiąc "Oni chyba myślą że szynka i parówki rosną u babci w ogródku".

Na powyższym zdjęciu dwa smaczne kawałki foki. Więcej o foczym mięsie i jego przygotowywaniu przeczytasz tutaj oraz na naszym profilu na facebooku.

na spacerze - Grenlandia

zabawa na Grenlandii

Kolejne dwa zdjęcia są dowodem na to że i nasza mała rodzina (wkrótce powiększona o jednego osobnika) pełną gębą korzysta z nadejścia wiosny i często wybiera się na spacery gdzie rodzice mogą w niczym niezmąconej ciszy napić się kawy a Alina ponownie sprawdzic czy łata na tyłku jej zimowych spodni (poniekąd wykonana z foczej skóry) wytrzyma kolejną porcję zjazdów na mocno w tym roku zmarźniętym śniegu. Ze względu na stan błogosławiony Birthe w tym roku ograniczamy nasze rodzinne wycieczki do najbliższych okolic Sisimiut.

skutery na Grenlandii

skutery i psi zaprzęg

Podróżowanie na dalsze odległości pozostaje więc mi. Powyższe zdjęcie wykonałem podczas inspekcji kilku domków znajdujących sie we fiordzie na północ od Sisimiut. W grudniu i styczniu fiord miał czas żeby zamarznąć i kilka bardzo zimnych tygodni sprawiło że lód w tym roku jest wystarczająco gruby by bez obaw poruszać się po wewnętrznej części fiordu. Dlatego pewnego popołudnia udaliśmy się z kolegą z pracy by sprawdzić czy nasze domki przetrwały późnojesienne i zimowe wiatry. O inspekcje domków poprosili nas równiez inni znajomi  więc wyprawa zamieniła się niemalże w kontrolę budowlaną.

Wiosna to właśnie czas wypraw do domków, wypraw które są jedną z najlepszych rzeczy jakie można przeżyć na Grenlandii. Kiedy dzień jest już długi wyjeżdża się często w piątek po pracy by w sobotę rano iść na polowanie a potem wieczorem pogawędzić przy dobrej kolacji i szklance piwa lub czegoś mocniejszego, w zupełnej ciszy i odcięciu od cywilizacji i codzenności.

Podczas jednej z takich wycieczek wykonałem powyższe zdjęcie które obrazuje zmiany jakie w ostatnim czasie zaszły na Grenlandii. Z moim dobrym znajomym dojechaliśmy do domku psim zaprzęgiem a w południe odwiedzili nas znajomi którzy "przejeżdżali" skuterami do pobliskiego lodowca.

Film z jednej z takich wypraw do domku (z tym że samotnej co dość rzadko się zdarza) znajdziecie na tutaj.

koncert wiosenny na grenlandii

piłka na śniegu

Nadejście wiosny wykorzystują również szkoły. Powyższe zdjęcie przedstawia koncert wiosenny 2.B czyli klasy mojej córki Aliny. Kazda z klas (od 1. do 10) musiała spędzić kilka minut na scenie. Klasa Aliny zaśpiewała piosenkę o jabłkach w Sisimiut, piosenkę własnego autorstwa.

Drugie zdjęcie przedstawia dzień sportu w szkole średniej. Każda z klas walczyła w konkurencjach takich jak biathlon, piłka nożna, narciarstwo biegowe, slalom, rzeźba w śniegu. Zwycieżcy mieli zafundowaną klasową kolację w lokalnej restauracji.

skuter na samochodzie

Technologi nie da się zatrzymać. Skutery śnieżne na dobre wdarły się w grenlandzki krajobraz i wypierają psie zaprzęgi. Mimo wielu protestów lokalnych "romantyków" którzy nie chcą widzieć i słyszeć skuterów śnieżnych na trasach psich zaprzęgów już chyba nic nie da się zrobić. Coraz więcej miłośników przejażdżek na łonie grenlandzkiej natury wybiera skuter jako środek lokomocji. Główną zaleta skutera jest to że nie wymaga tak ogromnego nakładu pracy jak  grenlandzkie psy. Wad jest jednak wiele i nie bedę ich tutaj wymieniał. Władze gminy starają się w najbardziej możliwy sposób odzielić ruch skuterów i psich zaprzęgów tak by spotykały się one jak najrzadziej.

pardwy

Na powyższym zdjęciu wykorzystuję jeden z cieplejszych wiosennych dni (ok. -5) na przełożenie upolowanych pardw i bielaków z balkonu, gdzie wisiały kilka tygodni po upolowaniu do zamrażarki. Aby zaoszczedzić miejsce w zamrażarce obieram je z piór. Wypatroszone zostaną krótko przed spożyciem.

Powrót news_archive_btn