Aktualności

Nauka grenlandzkiego

Filmiki z lekcjami języka grenlandzkiego

04 Październik 2016 Nauka grenlandzkiego

Po dziewięciu latachna Grenlandii – krótki rachunek sumienia

Ludzie maile piszą - parafrazując słowa przeboju grupy Skaldowie - i pytają jak to jest mieszkać na Grenlandii będą Polakiem, co jest najtrudniejsze a co przyszło łatwiej. I czy mi się tam podoba. Odpowiedź nie zawsze jest prosta ale postaram się to w kilku akapitach wyjaśnić.

01 Czerwiec 2015 Po dziewięciu latachna Grenlandii – krótki rachunek sumienia

Karolina o Grenlandii

Karolina o Grenlandii
20 Listopad 2012



Aloo Grenlandio,

Karolina Czyszczoń

Gdzie chcę być-na Grenlandii pracując jako nurek. Gdzie jestem- w Górach, przekładając papierki i mozoląc się z Homo Soviectus i czekając upragnionego lata, by powrócić na Grenlandię.

Moje pierwsze wrażenie, kiedy zobaczyłam Grenlandię z okienka Air Greenland…o kruca, góry, jak u nas, ale……poryczałam się. Są rzeczy, które nas poruszają, są zdarzenia, które Nas zachwycają a widok Grenlandiigrenlandia to esencja tych wszystkich wrażeń pomnożona razy 100.

Piękno i srogość natury nigdy nie przestanie mnie zachwycać. Za każdym razem można poczuć jej uderzenie, a na Grenlandii dosłownie. Zazwyczaj w postaci fali tsunami z odrywającego się lodowca, ryb stonefish broniących skrawka swego terytorium pod wodą i wybuchającego akumulatora 14 metrowej łajby.  Nie wspominając o wielorybach, które wynurzają się z otwartymi paszczami parę metrów od łódki, gdzie człowiek z zachwytem, przerażeniem i osłupieniem ogląda całe widowisko trzymając żyłkę z miotającymi się na niej kilkukilogramowymi dorszami.

Chłonę Grenlandię za każdym razem a ona zaskakuje mnie jeszcze bardziej. Kulturą i zaufaniem na które trzeba sobie zapracować, ludźmi, którzy są inni ale nie znaczy gorsi, są po prostu jak nasze oryginalne oscypki (My swoje Oni swoje-cepry nie zrozumieją).góra lodowa na Grenlandii

Jest coś cudownego, kiedy człowiek wchodzi do Pissifik (marketu) i koło masła i chleba może sobie zakupić porządną giwerę a nawet i dwie. Później pozostaje dobór naboi i innych gadżetów. I wtedy mogę na 100% powiedzieć, że czuję się jak prawdziwa kobieta na zakupach. Już nie wspominając o nauce detonacji…….ale to inna bajka.

Całą podróż, przygody, momenty i to nie jedne strachu, ucieczki przed tsunami, tonięcie łajby, polowania, fiordy, lodowce, góry lodowe, zwierzęta, dokarmianie Chińczyków, wszystko to i wiele innych rzeczy można opisac tylko jednym słowem, zapożyczonym z języka potocznego i najlepiej opisującego taki stan rzeczy - zajebiście (sorry innego zamiennika nie znajdę).

c.d.n

góry lodowe na Grenlandii


Zobacz również:

Po siedmiu latach na Grenlandii

Powrót news_archive_btn